Regularne podcinanie końcówek to jeden z najprostszych, a jednocześnie najczęściej bagatelizowanych kroków w pielęgnacji włosów. Wiele osób odwleka wizytę u fryzjera, chcąc zapuścić włosy, nie zdając sobie sprawy, że nieusuwane rozdwojenia mogą znacznie pogorszyć ich wygląd i kondycję. Tymczasem systematyczne strzyżenie końcówek nie tylko zapobiega dalszym uszkodzeniom, ale też sprawia, że włosy prezentują się zdrowo, są mocniejsze i lepiej się układają.
Dlaczego warto regularnie podcinać końcówki włosów?
Końcówki włosów są najbardziej narażone na uszkodzenia. Codzienna stylizacja, wiązanie gumkami, pocieranie o ubrania – to wszystko sprawia, że włosy się łamią, rozdwajają i tracą naturalny blask. Dlaczego warto podcinać włosy regularnie? Bo pozwala to uniknąć efektu „strzępów” na końcach, poprawia wygląd całej fryzury i ułatwia jej układanie. Regularne strzyżenie zapobiega też postępowi zniszczeń – jeśli rozdwojenie przesuwa się w górę, konieczne będzie skrócenie znacznie większej partii włosów.
Podcięcie co kilka tygodni to także sposób na utrzymanie kształtu fryzury – szczególnie ważne w przypadku cięć warstwowych, bobów czy grzywek. Nawet jeśli zapuszczasz włosy, strzyżenie końcówek co kilka tygodni pozwoli Ci osiągnąć wymarzoną długość bez poświęcania zdrowia i estetyki kosmyków. Co ważne – regularne strzyżenie włosów nie oznacza ich skracania „do zera”, a jedynie usuwanie zniszczonych partii, które osłabiają całościowy efekt fryzury.

Jak rozpoznać, że końcówki są zniszczone i potrzebują cięcia?
Zniszczone końcówki włosów nie zawsze są widoczne na pierwszy rzut oka – szczególnie jeśli na co dzień używasz prostownicy, lokówki lub kosmetyków wygładzających. Ale istnieje kilka sygnałów, które powinny skłonić Cię do umówienia wizyty u fryzjera. Rozdwojenia – to oczywiste, ale warto też zwrócić uwagę na szorstkość, brak elastyczności, plątanie się końców, utratę połysku oraz trudności w rozczesywaniu. Zmiana faktury końcówek to jeden z pierwszych znaków, że włosy potrzebują cięcia – stają się szorstkie w dotyku i trudne do ujarzmienia, co często skutkuje codzienną frustracją podczas stylizacji.
Kiedy końcówki zaczynają się rozdwajać, włosy tracą swoją sprężystość i połysk. Fryzura przestaje wyglądać świeżo, nawet jeśli była niedawno stylizowana. Dodatkowo zniszczone końce mogą „ciągnąć” pozostałą długość w dół, sprawiając, że włosy wydają się cieńsze i bardziej pozbawione życia. Jeśli widzisz, że Twoje włosy łatwo się łamią, matowieją lub trudno je ułożyć – to wyraźny sygnał, że czas na podcięcie. Nie warto z tym zwlekać – z pozoru drobne zniszczenia mogą szybko postępować, a wtedy ratunkiem będzie już tylko większe cięcie.

Jak często podcinać końcówki? To zależy od typu i długości włosów
Nie ma jednej, uniwersalnej odpowiedzi na pytanie „jak często podcinać końcówki”. Wszystko zależy od struktury, długości i kondycji włosów. Włosy cienkie i delikatne powinny być podcinane co 6–8 tygodni – szybciej tracą formę i są bardziej podatne na zniszczenia. Włosy średniej grubości mogą „wytrzymać” do 10–12 tygodni, o ile są dobrze pielęgnowane. Kręcone i grube włosy, które z natury są bardziej odporne, można podcinać nawet co 3–4 miesiące, jeśli nie noszą oznak uszkodzeń.
Ważne, by obserwować swoje włosy i reagować na ich potrzeby. Jeśli używasz często prostownicy, suszarki czy farbujesz włosy – nie czekaj zbyt długo. Regularne cięcia pomogą zachować długość bez kompromisów dla jakości kosmyków. W Ekstraktt zawsze podchodzimy indywidualnie do każdej klientki – nie kierujemy się sztywnym kalendarzem, tylko kondycją włosów.
Czy regularne podcinanie naprawdę przyspiesza wzrost włosów?
To pytanie wraca jak bumerang. Odpowiedź? Nie – regularne podcinanie nie przyspiesza wzrostu włosów, ponieważ wzrastają one z mieszków włosowych w skórze głowy, a nie na końcach. Ale… to tylko część prawdy. Podcinając rozdwojone końce, zapobiegasz ich łamaniu i kruszeniu się – dzięki temu Twoje włosy rosną bez przeszkód i osiągają większą długość.
Efekt „szybszego wzrostu” to często iluzja – zdrowe końcówki po prostu wyglądają lepiej i nie trzeba ich ścinać w większej ilości za każdym razem. W rzeczywistości to sposób na utrzymanie długości i objętości. Warto też dodać, że nieusuwanie rozdwojonych końców może prowadzić do ich dalszego rozdwajania się w górę łodygi włosa, co ostatecznie wymusi większe cięcie. A psychologiczny efekt? Włosy, które dobrze się układają i są gładkie na końcach, wyglądają na dłuższe i zdrowsze.
Jak dbać o końcówki włosów między wizytami u fryzjera?
Między wizytami u fryzjera warto zadbać o codzienną pielęgnację końcówek włosów. To właśnie one są najbardziej narażone na uszkodzenia mechaniczne i termiczne, dlatego tak ważne jest ich odpowiednie zabezpieczenie. W codziennej rutynie dobrze sprawdzają się kosmetyki z funkcją termoochrony – warto je stosować przed suszeniem, prostowaniem czy kręceniem włosów, by zminimalizować ryzyko uszkodzeń.
Dobrym nawykiem jest również używanie lekkich olejków (np. arganowego, marula) oraz serum silikonowych, które tworzą delikatną barierę ochronną, zabezpieczając końcówki przed utratą wilgoci. Regularne olejowanie włosów – choćby raz w tygodniu – pomaga zachować ich elastyczność, miękkość i odporność na puszenie. Warto też pamiętać o mechanicznej ochronie – unikać ciasnych gumek, które mogą łamać włosy, a także spać na jedwabnej poszewce, która zmniejsza tarcie i zapobiega uszkodzeniom. Każdy z tych kroków to drobny wysiłek, który z czasem przynosi dużą różnicę w wyglądzie i kondycji końcówek.
Nie czekaj, aż końcówki się zniszczą – odwiedź Ekstraktt w Poznaniu!
Nie warto czekać, aż końcówki się rozdwajają i włosy tracą kształt. Regularne wizyty u fryzjera to nie tylko kwestia estetyki, ale i zdrowia włosów. W salonie fryzjerskim Ekstraktt w Poznaniu zadbamy o to, by Twoje włosy wyglądały świetnie na co dzień – bez kompromisów i bez niepotrzebnego skracania długości.
Umów się na wizytę, porozmawiaj z naszymi stylistami i zobacz, jak dużo może zmienić jedno precyzyjne podcięcie. Dzięki nam Twoje włosy będą wyglądały świeżo, zdrowo i zyskają nową energię!

Zobacz również
Magdalena Polak ocenia fryzury ze Złotych Globów 2025 – boby, retro i tekstury, które warto zobaczyć
Na 83 gali Złotych Globów na czerwonym dywanie dało się zauważyć jeden trend, który powtarzał się u niemal wszystkich — boby i styl retro. I to nie takie sztywne, idealnie wygładzone fryzury, które wyglądają jak z katalogu. Raczej lekkość, miękkość i naturalna objętość, która dodaje twarzy świeżości i charakteru. Jako stylistka z salonu Ekstraktt, przyglądałam się każdej fryzurze z myślą o tym, co naprawdę działa — nie tylko na wielką galę,…
Czytaj dalej



