Tegoroczne Grammy 2026 pokazały bardzo wyraźny kierunek: mniej przypadkowości, więcej kontroli. Fryzury nie były „zrobione na szybko”. Każda z nich miała konkretną konstrukcję, świadomą pracę na strukturze i bardzo dopracowaną linię włosów.
Jako stylistka patrzę przede wszystkim na bazę — przygotowanie włosa, proporcje, przejścia między gładkością a teksturą. I właśnie to było najmocniej widoczne na czerwonym dywanie.
Lady Gaga – maksymalna dyscyplina formy
Tutaj mamy zupełnie inne podejście niż miękkie fale czy romantyczne objętości. To styl oparty na precyzji i kontroli. Włosy są idealnie wygładzone, z wyraźnym połyskiem i czysto poprowadzoną linią przy twarzy.
To fryzura minimalistyczna, ale bardzo mocna wizualnie. Nie buduje objętości — buduje formę. W takich stylizacjach kluczowa jest jakość przygotowania włosów: odpowiednie wygładzenie, kontrola przy linii włosów, brak przypadkowych pasm.
To pokazuje, że czystość formy potrafi być bardziej wyrazista niż najbardziej rozbudowana stylizacja.
Rosé – subtelna konstrukcja i estetyka glamour
W tej fryzurze widać ogromną dbałość o detal. Góra jest gładka, czysta i precyzyjna, a długości układają się w miękkie, kontrolowane fale. To nie jest przypadkowy skręt — każda linia ma swoje miejsce.
Najbardziej podoba mi się przejście między nasadą a długością. Nie ma tu kontrastu ani chaosu. Jest płynność i równowaga. Włosy błyszczą równomiernie, bez puszenia, bez nadmiaru objętości.
To bardzo współczesna estetyka glamour — luksus wyrażony spokojem i proporcją.
Olivia Dean – klasyka, która broni się proporcją
Olivia postawiła na klasyczne fale z bocznym rozdzieleniem. To fryzura, która modeluje twarz i pracuje z jej kształtem. Fale są sprężyste, ale miękkie. Trzymają formę, ale nie są sztywne.
Objętość przy nasadzie jest subtelna — nie dominuje, tylko równoważy długość. Całość wygląda lekko i harmonijnie. To przykład ponadczasowej stylizacji, która nie potrzebuje ekstremalnych elementów, żeby wyglądać elegancko.
Zara Larsson – kontrolowany glamour
Tutaj pierwsze, co przyciąga uwagę, to jakość długości. Fale są szerokie, płynne i bardzo równomierne. Nie ma tu nadmiaru objętości ani ostrego kontrastu między górą a dołem fryzury.
Linia włosów jest czysta, a przejście między wygładzoną nasadą a falowaną długością bardzo spójne. To glamour w nowoczesnym wydaniu — mniej teatralności, więcej kontroli i miękkiej płynności.
Takie fryzury pokazują, że luksus nie polega na ilości, tylko na jakości wykonania.
Chappell Roan – struktura i warstwowość tekstur
To zdecydowanie najbardziej sceniczna stylizacja tego wieczoru. Nie opiera się na objętości, tylko na strukturze i warstwowości tekstur.
Widzimy miks technik: klasyczne loki przeplatają się z karbowanymi pasmami, a pomiędzy nimi pojawia się wpleciony warkocz, który jest integralną częścią kompozycji. To buduje głębię i wielowymiarowość.
Burgundowy kolor dodatkowo wzmacnia efekt. To odcień nasycony, wizualnie cięższy, który podkreśla każdą zmianę faktury. Na takim kolorze struktura staje się bardziej czytelna — lok, karbowanie, splot są wyraźne i mocne.
To fryzura teatralna, ale świadoma. Kontrolowana, choć niejednorodna. I właśnie ta niejednorodność jest jej największą siłą.
Co widać po Grammy 2026?
W tym roku fryzury nie były przypadkowe. Każda z nich miała jasno określoną konstrukcję.
Widzę trzy główne kierunki:
- czystość i dyscyplina formy,
- miękka, kontrolowana fala,
- świadoma praca na teksturze i warstwowości.
To bardzo bliskie temu, jak pracujemy w Ekstraktt — zaczynamy od analizy struktury włosów i budowania formy, a dopiero później przechodzimy do stylizacji.
Chcesz przenieść ten efekt do codzienności?
Fryzury z czerwonego dywanu inspirują, ale kluczowe jest to, jak dana forma sprawdzi się w codziennym życiu. W salonie fryzjerskim Ekstraktt w Poznaniu analizujemy strukturę włosów, proporcje twarzy i sposób, w jaki stylizujesz je w domu. Na tej podstawie budujemy fryzurę, która będzie dopracowana, ale możliwa do odtworzenia na co dzień.
Bo najważniejsze nie jest to, żeby włosy wyglądały jak z gali. Najważniejsze, żeby były świadomie ułożone i dopasowane do Ciebie.
Zobacz również
Jakie błędy w stylizacji odbierają Twoim włosom objętość?
Efekt lekkich, uniesionych włosów jak po wyjściu z salonu da się odtworzyć w domu. Najczęściej problem nie leży w samych włosach ani ich gęstości, tylko w kilku powtarzalnych nawykach i sposobie stylizacji. W praktyce objętość może „zgubić się” na różnych etapach, od mycia, przez suszenie, aż po samo wykończenie fryzury. Dlatego warto przyjrzeć się temu, co dokładnie robisz z włosami i w którym momencie pojawia się błąd. Zmiana kilku…
Czytaj dalej


