Tegoroczne Grammy 2026 pokazały bardzo wyraźny kierunek: mniej przypadkowości, więcej kontroli. Fryzury nie były „zrobione na szybko”. Każda z nich miała konkretną konstrukcję, świadomą pracę na strukturze i bardzo dopracowaną linię włosów.
Jako stylistka patrzę przede wszystkim na bazę — przygotowanie włosa, proporcje, przejścia między gładkością a teksturą. I właśnie to było najmocniej widoczne na czerwonym dywanie.
Lady Gaga – maksymalna dyscyplina formy
Tutaj mamy zupełnie inne podejście niż miękkie fale czy romantyczne objętości. To styl oparty na precyzji i kontroli. Włosy są idealnie wygładzone, z wyraźnym połyskiem i czysto poprowadzoną linią przy twarzy.
To fryzura minimalistyczna, ale bardzo mocna wizualnie. Nie buduje objętości — buduje formę. W takich stylizacjach kluczowa jest jakość przygotowania włosów: odpowiednie wygładzenie, kontrola przy linii włosów, brak przypadkowych pasm.
To pokazuje, że czystość formy potrafi być bardziej wyrazista niż najbardziej rozbudowana stylizacja.
Wyświetl ten post na Instagramie
Rosé – subtelna konstrukcja i estetyka glamour
W tej fryzurze widać ogromną dbałość o detal. Góra jest gładka, czysta i precyzyjna, a długości układają się w miękkie, kontrolowane fale. To nie jest przypadkowy skręt — każda linia ma swoje miejsce.
Najbardziej podoba mi się przejście między nasadą a długością. Nie ma tu kontrastu ani chaosu. Jest płynność i równowaga. Włosy błyszczą równomiernie, bez puszenia, bez nadmiaru objętości.
To bardzo współczesna estetyka glamour — luksus wyrażony spokojem i proporcją.
Wyświetl ten post na Instagramie
Olivia Dean – klasyka, która broni się proporcją
Olivia postawiła na klasyczne fale z bocznym rozdzieleniem. To fryzura, która modeluje twarz i pracuje z jej kształtem. Fale są sprężyste, ale miękkie. Trzymają formę, ale nie są sztywne.
Objętość przy nasadzie jest subtelna — nie dominuje, tylko równoważy długość. Całość wygląda lekko i harmonijnie. To przykład ponadczasowej stylizacji, która nie potrzebuje ekstremalnych elementów, żeby wyglądać elegancko.
Wyświetl ten post na Instagramie
Zara Larsson – kontrolowany glamour
Tutaj pierwsze, co przyciąga uwagę, to jakość długości. Fale są szerokie, płynne i bardzo równomierne. Nie ma tu nadmiaru objętości ani ostrego kontrastu między górą a dołem fryzury.
Linia włosów jest czysta, a przejście między wygładzoną nasadą a falowaną długością bardzo spójne. To glamour w nowoczesnym wydaniu — mniej teatralności, więcej kontroli i miękkiej płynności.
Takie fryzury pokazują, że luksus nie polega na ilości, tylko na jakości wykonania.
Wyświetl ten post na Instagramie
Chappell Roan – struktura i warstwowość tekstur
To zdecydowanie najbardziej sceniczna stylizacja tego wieczoru. Nie opiera się na objętości, tylko na strukturze i warstwowości tekstur.
Widzimy miks technik: klasyczne loki przeplatają się z karbowanymi pasmami, a pomiędzy nimi pojawia się wpleciony warkocz, który jest integralną częścią kompozycji. To buduje głębię i wielowymiarowość.
Burgundowy kolor dodatkowo wzmacnia efekt. To odcień nasycony, wizualnie cięższy, który podkreśla każdą zmianę faktury. Na takim kolorze struktura staje się bardziej czytelna — lok, karbowanie, splot są wyraźne i mocne.
To fryzura teatralna, ale świadoma. Kontrolowana, choć niejednorodna. I właśnie ta niejednorodność jest jej największą siłą.
Wyświetl ten post na Instagramie
Co widać po Grammy 2026?
W tym roku fryzury nie były przypadkowe. Każda z nich miała jasno określoną konstrukcję.
Widzę trzy główne kierunki:
- czystość i dyscyplina formy,
- miękka, kontrolowana fala,
- świadoma praca na teksturze i warstwowości.
To bardzo bliskie temu, jak pracujemy w Ekstraktt — zaczynamy od analizy struktury włosów i budowania formy, a dopiero później przechodzimy do stylizacji.
Chcesz przenieść ten efekt do codzienności?
Fryzury z czerwonego dywanu inspirują, ale kluczowe jest to, jak dana forma sprawdzi się w codziennym życiu. W salonie fryzjerskim Ekstraktt w Poznaniu analizujemy strukturę włosów, proporcje twarzy i sposób, w jaki stylizujesz je w domu. Na tej podstawie budujemy fryzurę, która będzie dopracowana, ale możliwa do odtworzenia na co dzień.
Bo najważniejsze nie jest to, żeby włosy wyglądały jak z gali. Najważniejsze, żeby były świadomie ułożone i dopasowane do Ciebie.
Zobacz również
Plączące się włosy? Oto co robić, żeby nie wyrywać połowy przy rozczesywaniu
Plątanie włosów może mieć kilka przyczyn. Wpływa na nie suchość, uszkodzona powierzchnia włosa, rozjaśnianie, częste używanie wysokiej temperatury, tarcie o ubrania, sen w rozpuszczonych włosach, a nawet sposób mycia i suszenia. Dużo można poprawić pielęgnacją, ale najpierw trzeba zobaczyć, gdzie dokładnie zaczyna się problem. Rozczesywanie nie powinno boleć. Nie powinno też kończyć się ciągnięciem skóry głowy i łamaniem końców. Wystarczy…
Czytaj dalej



