Oscary od lat są świetnym punktem odniesienia nie tylko dla mody, ale też dla fryzur. Tegoroczny czerwony dywan bardzo wyraźnie pokazał jeden kierunek. Zamiast ciężkich, mocno wystylizowanych form pojawia się prostota, gładkość i większa uważność na to, jak pracują same włosy. Fryzury nie dominują, tylko uzupełniają całą stylizację i podkreślają rysy twarzy.
Jako fryzjerka zwracam na takie momenty szczególną uwagę, bo to właśnie tutaj najlepiej widać, w którą stronę zmienia się podejście do włosów. Przeglądając tegoroczne stylizacje, zauważyłam kilka powtarzających się rozwiązań, które spokojnie można przenieść na codzienną pracę w salonie. W tym roku widać zmianę. Mniej objętości, więcej kontroli.
Kierunek: minimalizm, gładkość i kontrolowana forma
Tegoroczne stylizacje bardzo jasno pokazują jedną rzecz. Prostota przestała być dodatkiem i stała się świadomym wyborem. Włosy są gładkie, uporządkowane i dobrze poprowadzone, ale nie wyglądają ciężko ani „zrobione na siłę”. Wszystko opiera się na wyczuciu i dobrej bazie.
Najbardziej zwróciło moją uwagę to, jak zmieniło się podejście do objętości. Nie znika całkowicie, ale przestaje być najważniejsza. Włosy nadal mają ruch i lekkość, tylko nie buduje się tego dużą ilością produktów czy stylizacji. Bardziej liczy się to, jak są ścięte i w jakiej są kondycji.
Widać też zmianę w samym myśleniu o fryzurze. Mniej chodzi o efekt, który ma zrobić wrażenie od razu. Bardziej o to, żeby wszystko było spójne i dobrze wyglądało w naturalnym ruchu. Fryzura ma pasować do twarzy i całej stylizacji, a nie ją przytłaczać.
Emma Stone – krótki bob w nowoczesnej elegancji
Emma postawiła na eleganckiego, krótkiego boba z głębokim przedziałkiem na bok. Włosy były idealnie wygładzone u nasady i delikatnie podwinięte na końcach, co nadało fryzurze lekkości i klasy. To nowoczesna wersja hollywoodzkiej elegancji, minimalistyczna, ale bardzo szykowna.
To, co zwraca uwagę przy tej stylizacji, to przede wszystkim czystość formy. Tu nie ma przypadkowych elementów. Przedziałek, długość i wykończenie pracują razem i budują całość. Dzięki temu fryzura wygląda lekko, ale jest bardzo dopracowana.
Wyświetl ten post na Instagramie
Anne Hathaway – gładkie upięcie i odsłonięta forma twarzy
Anne Hathaway wybrała gładkie, eleganckie upięcie z miękko zaczesanymi włosami do tyłu. Fryzura odsłoniła twarz i podkreśliła jej rysy, nadając całej stylizacji bardzo luksusowego charakteru.
W tej stylizacji najważniejsze jest właśnie to odsłonięcie. Włosy nie odciągają uwagi, tylko kierują ją na twarz. Przy takim rozwiązaniu wszystko musi być dobrze zbalansowane. To też dobry przykład na to, jak mocno zmienia się podejście do elegancji. Kiedyś takie upięcia były bardziej sztywne i mocno utrwalone. Tutaj wszystko wygląda miękko i naturalnie, mimo że forma jest bardzo uporządkowana.
Nicole Kidman – klasyczne fale w miękkim wydaniu
Nicole Kidman postawiła na klasyczne hollywoodzkie fale w miękkim wydaniu. Włosy były pełne blasku, gładko wykończone i perfekcyjnie ułożone w eleganckie linie. Całość prezentowała się bardzo luksusowo i ponadczasowo.
Przy tej stylizacji widać, jak duże znaczenie ma wykończenie. Same fale są dość klasyczne, ale to sposób ich ułożenia i połysk sprawiają, że całość wygląda tak czysto i elegancko. Nic tu nie jest przypadkowe, ale jednocześnie nie ma wrażenia sztywności.
Wyświetl ten post na Instagramie
Zoe Saldana – slick-back w nowoczesnym wydaniu
Zoe Saldana wybrała gładką fryzurę typu slick-back, włosy mocno zaczesane do tyłu z taflowym połyskiem. Stylizacja była minimalistyczna, nowoczesna i bardzo elegancka, a odsłonięta twarz nadała jej wyrazistości.
W tej fryzurze widać, że nie chodzi tylko o samo zaczesanie włosów do tyłu. Zostawione pasmo przy twarzy robi dużą różnicę. Zmiękcza całość i sprawia, że efekt nie jest zbyt surowy. Dzięki temu stylizacja wygląda bardziej naturalnie i kobieco. Całość opiera się na kontraście. Z jednej strony mamy bardzo gładką, uporządkowaną bazę, z drugiej ten jeden, luźniejszy element przy twarzy.
Wyświetl ten post na Instagramie
Co z tego wynika dla pracy z włosami na co dzień?
Patrząc na te stylizacje, widać jedną rzecz bardzo wyraźnie. Coraz mniej chodzi o to, żeby włosy robiły efekt same z siebie. Bardziej liczy się to, jak są ścięte, jak się układają i w jakiej są kondycji.
Te fryzury nie są trudne w odbiorze, ale wymagają dokładności. Dużo zmienia się też w podejściu do dopasowania. Nie ma jednego rozwiązania dla wszystkich. Każda z tych stylizacji działa dlatego, że jest dobrze dobrana do konkretnej osoby.
I to jest kierunek, który bardzo dobrze sprawdza się też w salonie. Te fryzury nie robią się same i każda z nich była dobrze ułożona, ale nie są przekombinowane. Opierają się na dobrym cięciu i lekkiej stylizacji, a nie na dużej ilości produktów i mocnym utrwaleniu.
W naszym salonie Ekstraktt zawsze zaczynamy od rozmowy i sprawdzenia, jak Twoje włosy zachowują się na co dzień. Dopiero na tej podstawie dobieramy formę i sposób wykończenia. Dzięki temu efekt nie kończy się po wyjściu z salonu, tylko da się go utrzymać też później, bez spędzania godziny przed lustrem.
Zobacz również
Najciekawsze fryzury Grammy Awards 2026 – co mówi o nich Magda z Ekstraktt?
Tegoroczne Grammy 2026 pokazały bardzo wyraźny kierunek: mniej przypadkowości, więcej kontroli. Fryzury nie były „zrobione na szybko”. Każda z nich miała konkretną konstrukcję, świadomą pracę na strukturze i bardzo dopracowaną linię włosów. Jako stylistka patrzę przede wszystkim na bazę — przygotowanie włosa, proporcje, przejścia między gładkością a teksturą. I właśnie to było najmocniej widoczne na czerwonym dywanie. Lady Gaga – maksymalna…
Czytaj dalej



